Wpisy z tagiem: d&8217Artagnan

czwartek, 04 sierpnia 2011
Tak, tak , ten w lustrze to niestety ja.

Po wielu miesiacach chaotycznej szamotaniny, komicznie nasladujacej zycie, stanelam w miejscu, gdzie musze powiedziec cos, co wiedzialam od dawna.

Potrzebuje terapii.

Moje zycie zawsze bylo ciagiem porazek i malych jednorazowych zwycienstw.

Wszystko nic nie warte.

Wysmiewaja mnie ludzie, ktorzy wiele dla mnie znaczyli.

Wysmiewa mnie swiat, ktory mnie nie zna.

Za wszelka cene chcialam sie podniesc, kiedy tak naprawde nie bylam na to gotowa.

Myslalam ze otaczona ludzmi, wstane szybciej.

Czuje sie jakbym byla w jeszcze glebszym gownie, zatopilam sie w nim w ciagu ostatnich lat.

 

Chociaz tak naprawde nie zalezy mi na opinii, to jednak bol sprawia fakt, ze osoby kiedys ci bliskie,teraz z ironia snuja nowe niestworzone historie na moj temat.

banal.

Potrzebuje pomocy, bo nie rusze sie z miejsca. Nie potrafie sie okreslic, nie potrafie okreslic drogi.

I musze zerwac z moim idealnym mezczyzna- im dluzej tkwie w tym zwiazku, tym bardziej mnie to przygniata. To, ze nic do niego nie czuje. Wciaz wracam myslami do przeszlosci, ktorej juz nie pamietam. Zostaly tylko cienie, udoskonalone przez niepamiec.

20:24, eyes-on-me
Link Komentarze (1) »
czwartek, 24 marca 2011
odpowiedzialnosc.

stronimy od niej, zrzucamy ja na innych.

ja kiedys probowalam zrzucic odpowiedzialnosc za moje zycie na barki d'Artagnan'a,

teraz moja matka probuje to samo zrobic ze mna.

czasami mam wrazenie, ze nie odczuwam poczucia winy, tak mocno, jak powinnam.

i ze pewnego dnia to poczucie uderzy mnie prosto w twarz, i zmiecie z nog.

boje sie jutra.