|
|
Blog > Komentarze do wpisu
Lifestream rzadzi moim zyciem
czyli jak to gra komputerowa moze zmienic czyjes zycie. a dokladnie mowiac moje. jakze nieoczekiwane, prawda? stara obsesja wrocila ze zdwojona sila, zwalajac z nog moja powazna wizje swiata. po diabla komus szara rzeczywistosc, skoro mozna zyc losem Squalla Leonhearta, Rinoi Heartilly czy Zacka (ach, Zack, zawsze bedziesz idealem. Kocham was obu ;D) Faira. Cloud jak zawsze wywoluje we mnie lekkie drzenie serca, Aerith irytuje, Tifa usmiecha sie do mnie radosnie, Selphie i Zell bawia,a Quistis jak zawsze pozostaje obojetna. Sephiroth przeraza, Turks urozmaicaja rzeczywistosc, Balamb Garden jest prawdziwa szkola zycia, ktora wspominac bede na starosc.
Czego wiecej chciec od zycia? Nie jestem samotna. Ja poprostu sie w tym lubuje. wtorek, 29 listopada 2011, eyes-on-me
Tagi:
Final Fantasy VIII
|